|
Wpisany przez Administrator
|
|
środa, 09 czerwca 2010 12:26 |
Odkąd pamiętam i jak zostałem nauczony przez starszą brać motorowodną, jednym z podstawowych zwyczajów na wodzie jest gest pozdrowienia poprzez podniesienie ręki w kierunku napotkanego motorowodniaka.
Niestety od jakiegoś czasu coraz rzadziej spotykam się z odwzajemnieniem tego typu pozdrowienia. Gdy pozdrawiam przepływającą obok mnie jednostkę spotykam się z ogromnym zdziwieniem na twarzach pasażerów łodzi a także sterników, który zamiast odwzajemnić ten miły gest, zachodzą w głowę czy i skąd mnie znają.
Trudno jest mi jednoznacznie określić przyczynę takiego stanu rzeczy. Może za dużo wśród nas jest dumnych i bezkrytycznie patrzących na siebie sterników. Może umknął mojej uwadze fakt, że ten zwyczaj jest już przestarzały?
Osobiście jednak nie ustanę w kontynuowaniu tej miłej tradycji.
Pozdrawiam i Wy też nie zapomnijcie pozdrowić napotkanego na szlaku motorowodniaka.
|